<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Prysznic z wygibem> 
<author_1=Wiech>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1952>
<month=9>
<date=1952-09-28>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Koleka mj, ktren na MDM-ie jako przodownik pracy mieszkanie otrzyma. Z wizyt wanie u niego dzisiaj byem. Mieszkanie uwaasz pan primo woto, z azienk. Szczurkowski wanie z wanny wyskoczy, eby mnie otworzy. Jak weszem, on chodu do azienki i trzask w wod, tylko gow byo mu wida. Usiadem sobie na biaem eleganckiem krzeseku, ogldam si naokoo. Biaemy kaflamy wszystko wykadane jak w centrali misnej. Para a dusi, a gowa z wody mow do mnie zakada. 
Narzeka uwaasz pan, e azienka za ciasna, e jak dalsza rodzina przyjedzie, nie mona wszystkich od razu zaprosi i kolejno musz zwiedza po trzy osoby i temu podobnie. A potem bluni uwaasz pan, e prysznic pod sufitem wisi, a nie rczny, ktrem mona rne cielesne maniebry uskutecznia. Jak em to usysza, zagotowao si we mnie, trzsem drzwiamy i wyszem.  No, moe jednak za silnie pan zareagowa, panie Teosiu?  Jak za silnie? Przecie si przed wojn tylko na balii kpa, a w czterdziestem pitem roku na pmisku, to teraz kaflowa azienka mu za ciasna? Moe rodzina za dua. Prysznic ma mu w rku chodzi jak ywy, kto to powiedzia, z kiem takiem umowe zrobi, ciapciak?  No, niech si pan uspokoi, panie Teosiu, paski znajomy rozsmakowa si w swojej azience i chciaby j jeszcze bardziej udoskonali, to ludzka rzecz.  No, tak, ale stale i wci musi pamita, e par lat temu w ty mia tylko pmisek.  Co to byo z tym pmiskiem?  Z tem pmiskiem to byo uwaasz pan tak.
Po oswobodzeniu Szczurkowski jako spalony zamieszka z ca rodzin u mnie na Targwku. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>